Oprogramowanie dla Twojego komputera
DOS, NES, SNES, PSX, N64 – do tych wszystkich konsol emulator znaleźć nie trudno, istnieje zawsze jakiś sprawnie działający więc problemu nie ma. Co jednak odpowiedzieć człowiekowi, który zada pytanie pokroju: „A czemu nie ma emulatora do PlayStation 3, albo do XboXa 360?!”. No więc właśnie, przede wszystkim jest to sprawa nie tylko zabezpieczeń, ale wymagań sprzętowych. Zabezpieczenia to rzecz jedna i rzecz tą da się sprawnie ominąć przeważnie w parę miesięcy po premierze konsoli, w końcu na rynku pirackim znajduje się kilku zdolnych ludzi. Główny powód jednak dla którego nie są robione emulatory do najnowszych konsol to kwestia wymagań sprzętowych, albowiem, aby emulować jakąkolwiek konsolę potrzeba sprzętu od 4 (najprostsze, często dystrybuowane na licencji reklamowej/freeware gry rozpowszechniane na darmowych płytach) do 8-krotnie szybszego i wydajniejszego komputera, aby móc emulować zwykłe gry. Więc zastanówmy się nad tym przy założeniu, że chcemy emulować PS3 (do którego swoją drogą zabezpieczenia nadal nie zostały złamane ;) ) – konsolę, która wyposażona jest w naprawdę potężne parametry. Przypuszczam zatem, że do emulowania gier na PS3 potrzebny by był komputer rzędu około 24 GHz procesora, nawet do 8 Gigabajtów RAM-u i karty graficznej takiej generacji jakie dopiero są opracowywane na najniższych poziomach, tajnych laboratoriów firm ATI i nVidia ;) Sami zatem widzicie, że nie ma to sensu, zresztą sprawa kompatybilności jest również bardzo ważna – no bo jaki jest sens przygotowywania emulatora do PlayStation 3 skoro jeszcze nie ma nawet w 30% sprawnego emulatora do jej poprzedniczki z numerkiem 2?
Jak wiadomo era pierwszego PlayStation się skończyła już dawno, a wraz z nią produkcja oryginalnych konsol. Wiadomym jest również, że modele laserów jakie wykorzystywane były w tych konsolkach przeważnie po 5-6 latach użytkowania nadają się do wymiany. Co jednak zrobić dzisiaj podczas gdy nie możemy nigdzie zdobyć owego lasera, a nowej konsoli kupować się po prostu już nie opłaca (tym bardziej używanej)? Wtedy na pomoc przychodzi nam programik o nazwie ePSXe – najlepszy pośród wielu dostępnych emulator konsoli PlayStation. Bardzo prosty w obsłudze, kompatybilny z około 90% gier (co jest najlepszym wynikiem spośród konkurencji) program posiada dużo możliwości konfiguracyjnych przez co przy odrobinie chęci do zabawy metodą prób i błędów możemy osiągać lepsze efekty audiowizualnej co na samej konsoli podpiętej do telewizora. Aplikacja korzysta z ROMów, ale posiada również możliwość odczytywania gier z CD (wystarczy włożyć płytę do napędu i uruchomić grę z opcji „CD-ROM) co również jest dużym atutem ponieważ nie trzeba się bawić w tworzenie obrazów naszych płyt.
Już tłumaczę tą niejasność, która wynikła na wstępie. Otóż Virtual PC to bardzo przydatne (i bezpłatne!) narzędzie, które może symulować drugi, trzeci, czwarty czy nawet piąty komputer. Jedyne co trzeba zrobić to włączyć program i zainstalować na nim system operacyjny – po zainstalowaniu takiego systemu możemy mieć dwa komputery naraz pod swoją kontrolą- jeden nasz zwykły, a drugi właśnie ten na Virtual PC. Co więcej – program nie nakłada na owy, wirtualny komputer żadnych ograniczeń więc możemy mieć na nim uruchomione programy, podłączony Internet, możemy instalować, deinstalować programy i wiele innych rzeczy – dokładnie wszystko to co oferuje nam standardowa maszyna. Rozwiązanie to jest przydatne rzeczach – na przykład wtedy gdy chcemy wypróbować dzięki niemu system czy program użytkowy/grę nie śmiecąc sobie w rejestrze czy też w samym komputerze tym bardziej, że Virtual PC nie koliduje z normalnym systemem operacyjnym i zainstalowane na nim programy/systemy nie są wpisywane do rejestru naszego podstawowego systemu. Program tym bardziej godny uwagi, że jest prosty w obsłudze, a jak już wspomniałem – bardzo przydatny.
Super Mario Bros, Contra, Bomberman, Tanks – te tytułu mówią chyba same za Siebie. Największe przeboje legendarnej już konsoli Video zwanej NES (bądź też Pegasus – pod tą nazwą jest najbardziej znana w naszym kraju). NES był ośmiobitową konsolką, który swą premierę w naszym kraju miał zaraz na początku lat 90 i okazał się przebojem dekady. Mimo tego iż od premiery minęło już prawie 20 lat to owa maszynka jest nadal popularna i rozpoznawalna przez większość Polaków, a Cartridge z grami (popularne „kasetki”, na których były gry) są sprzedawane na aukcjach nawet za trzycyfrowe sumy. To chyba najlepszy dowód na to jaką moc posiada w dalszym ciągu NES. Niestety – obecnie można zakupić jedynie tanie, ruskie podróbki owej konsoli, które rozlatują się po dwóch dniach użytkowania. Na całe szczęście istnieją takie programy jak właśnie FCEUltra – bezapelacyjnie najlepszy i najczęściej używany emulator do NESa/Pegasusa w sieci. Dzięki niemu uruchomi każdą, nawet najmniej znaną grę na tą konsolkę jaka istnieje. Bardzo prosta konfiguracja, dobra stabilność, oraz 100% kompatybilność sprawiają, że nie ma sobie równych. To czyni go właśnie wyborem numer 1 pozwalając nam jeszcze raz zanurzyć się w piękny świat Braci Mario czy wyruszyć w niebezpieczną misję wraz z Contrą.
Pomyślał ktoś z was nad ponownym zagraniu w przeboje z początku lat 90? Super Frog, Keen Commander, pierwszy Doom czy nawet Wolfenstein 3D – aż łezka się kręci w oku na samo wspomnienie tych tytułów. Mili państwo, czasy łez się skończyły, albowiem pojawił się DOSBox! DOSBox to rewolucyjny (pierwszy i jak na razie jedyny) emulator, który w przeciągu kilku sekund zamieni nasz komputer w…jednostkę z systemem operacyjnym DOS na pokładzie. Dzięki temu maleńkiemu programowi możemy uruchomić wszystkie programy, które już niestety nie działają w systemach nowszych od 98, a koniecznie chcemy (lub mamy taką konieczność) uruchomić owy program/aplikację czy nawet grę. DOSBox jest bardzo prosty w obsłudze nawet dla tych, którzy z DOS’em wcześniej nie mieli nic wspólnego. Dzięki bardzo dobrej pomocy z łatwością zamontujemy dysk, zainstalujemy grę po czym ją uruchomimy. Sama aplikacja jest bardzo konfigurowalna i zgodna ze wszystkimi programami (pod warunkiem, że te są sprawne) z tamtego okresu. Ważący zatem około 1,2 MB DOSBox jest bardzo przydatnym programem, który jest szczególnie cenny dla fanów starych multimediów. Polecam.
Konwersja to w dzisiejszych czasach rzecz bardzo popularna i stosunkowo często używana. Dzięki możliwości konwertowania plików możemy swobodnie (no, prawie swobodnie) przemieszczać nasze pliki audio i video pomiędzy różnymi formatami. W tym celu używa się wielu programów z czego każdy oferuje inny zakres konwersji oraz inny jej rodzaj. Ogólnie rzecz biorąc konwersja dzieli się na dwie główne kategorie: konwersję stratną i bezstratną. Jak sama nazwa (same nazwy) wskazuje (wskazują) w przypadku konwersji bezstratnej utworzony (przekonwertowany) plik jest dokładnie takiej samej jakości (w niektórych przypadkach możemy otrzymać jednak plik o lepszej jakości) jak plik źródłowy (czyli ten, na którym dokonujemy konwersji). W przypadku tej drugiej konwersji, konwersji stratnej program wraz z konwertowaniem pliku pogarsza nieco jego jakość. Przeważnie dotyczy to lekkiego pogorszenia dźwięku lub/i obrazu, a także zmniejszenia pojemności pliku, sami zatem widzicie, że działa to na zasadzie „coś za coś”. Jak już wspominałem do konwersji plików jest wiele programów – część z nich jest programami „od wszystkiego” część jednak specjalizuje się w konwersji do danego formatu (i takie programy są najczęściej najlepsze). Zapraszam zatem na krótką wycieczkę po programach wykorzystywanych przy konwersji audio/video.